Od dziecka uwielbiałam Rodzinę Addamsów.

Na początek zachwycałam się kreskówką, którą moi rodzice uważali za nieodpowiednią. Później zmieniłam ich w fanów wszystkich części filmów, które nadal, po siódmy-ósmy raz, oglądamy gdy nachodzi nas ochota na wspólny wieczór. Niedawno postanowiłam nadrobić braki w edukacji filmowej i przyjrzeć się oryginalnemu serialowi z lat 60.

Początki były trudne – aby przebrnąć przez dziwną dzisiaj i sztuczną manierę gry aktorskiej i powolne tempo akcji, oraz wybaczyć prymitywne gagi, potrzeba dużo cierpliwości. Jednak warto dać się wciągnąć i spojrzeć na serial jak na satyrę ówczesnego społeczeństwa. Sukces serialu był zaskoczeniem nawet dla samych twórców. Podobno budżet był tak mały, że kompozytor jednego z najlepiej rozpoznawalnych motywów muzycznych świata musiał sam nagrywać wokale (pomijając jednosłowowe recytatywy Teda Cassidiego).

Co tak szokowało ludzi w rodzinie Addamsów pomijając ich groteskowy wizerunek? Pamiętajmy, że mowa o latach 60 – czasach przykładnych pań domu i ojców Panów i Władców:

Rodzina Addamsów

– Gomez i Morticia są w sobie szaleńczo zakochani. Pomimo wielu lat spędzonych razem, są w siebie beznadziejnie wpatrzeni i jest między nimi gorąca namiętność. Poza tym, mimo bycia doskonałą damą, Morticia nie popadła w schemat strudzonej matki i pozostała atrakcyjna fizycznie. Gomez liczy się z jej zdaniem i za każdym razem pyta o jej opinię (zgroza!).

– ich dzieci są grzeczne, dobrze wychowane i nie sprawiają (większych) kłopotów.

– Wielopokoleniowa rodzina mieszka razem w jednym domu i traktuje służbę jak część rodziny.

– Gomez dorobił się gigantycznych pieniędzy uczciwą pracą i odpowiednimi kontaktami – ukończył prawo na Harvardzie, a następnie, wykorzystując swoje talenty ekonomiczne, grał na giełdzie, aż dorobił się astronomicznej fortuny. Warto zauważyć, w jaki sposób Addamsowie załatwiają małe problemy, na przykład dzwoniąc na policję – zamiast na posterunek, w pierwszej kolejności dzwonią do osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo narodowe, z którą są na „ty”.

– W każdej dziedzinie, za którą się biorą, wykazują ogromny talent. Czy to taniec, czy akrobatyka, czy szermierka. Tylko malowanie im coś nie idzie.

– Do każdej sytuacji konfliktowej podchodzą ze szczerością, ufnością i otwartością. Zawsze wierzą w dobre intencje drugiej strony. ZAWSZE. To sprawia, że często sami padają ofiarą naciągaczy i krętaczy. Wniosek z tego płynie taki, że warto zastanowić się kto w tym serialu tak naprawdę jest potworem – Addamsowie, czy „zwykli” ludzie.

Wychowując się na tych ideałach od zawsze mocno identyfikowałam się z żeńską stroną rodziny. A przy ostatniej zmianie koloru włosów, uwydatniło się moje podobieńtwo do Wednesday, które postanowiłyśmy wykorzystać z Natalią Piwowarską. Naszym głównym motywem była próba odpowiedzi na pytanie „Jak wyglądałaby Wednesday, gdyby wydoroślała w dzisiejszych czasach„. Od razu odrzuciłam opcję upodobnienia się do klasycznie gotyckiej matki (na przecież bunt) i wybrałam styl, który łączy ekstrawagancję z minimalizmem, czyli nu goth. Efekty oceńcie sami.

sukienka: Aliexpress.com / buty: Dr. Martens / bindhi: Tribal Bindhi

Nu Goth Wednesday Addams - Soki Spawn Altergirl

Nu Goth Wednesday Addams - Soki Spawn Altergirl

Nu Goth Wednesday Addams - Soki Spawn Altergirl

Nu Goth Wednesday Addams - Soki Spawn Altergirl

Nu Goth Wednesday Addams - Soki Spawn Altergirl

 

i jako bonus – kaczuszki 😀

Nu Goth Wednesday Addams - Soki Spawn Altergirl